2011-09-30 22:30:49 >>

Try sleeping with a broken heart.





Próbowałam nie raz, spróbuję i teraz. Przecież to nic nadzwyczajnego.

Jadąc do rodziców miałam serce w gardle. Milcząca, tylko coraz bardziej podkręcałam muzykę. Niech dudni, niech brzmi, niech rozrywa mnie na kawałki, porusza do najgłębszej struny mej duszy, niech zagłuszy wszystkie te myśli...

Podjęłam decyzję. Będę żałować, ale innej drogi nie ma. Rzucam się w toń, a serce wali mi jak opętane. Jeśli jednak nikogo nie stać na szaleństwo, to będę tą pierwszą. Oszaleję, by spaść na sam dół. Ale życie jest zbyt krótkie. A apteka posiada na to wiele farmaceutyków...

Więc niech jad spływa z twych ust, scałuję go, oblizując się z rozkoszą. I czując ekstazę zamknę oczy, by jęknąć z rozkoszy tego egoistycznego uniesienia. Uniesienia, bo jesteś. I spadnę na dół, bo znikniesz. I zniknę ja. Tak jest pisane.

Tylko nie pieprz bzdur o miłości. To do ciebie niepodobne.




skomentuj (2)